Posts Tagged ‘foteliki dla dzieci’

W prawidlowych warunkach fizjologiczne zjawiska

Tuesday, July 12th, 2016

W prawidłowych warunkach fizjologiczne zjawiska paralalii i agramatyzmu ustępują stopniowo dzięki dostosowywaniu się mowy dziecka do mowy do- rosłych. Czasem jednak dziecięcy szczebiot może się utrzymywać zbyt długo, chociaż nie mamy prawa mówić o stanie chorobowym. Dzieje się to wówczas, gdy dorośli w rozmowie z dziećmi używają sposobów wymowy lub form gra- matycznych zapożyczonych ze szczebiotu dziecięcego. O anomalii mowy i wy- mowy mamy prawo mówić tylko wówczas, gdy właściwości te utrzymują się na stałe mimo wysilków otoczenia, zmierzających do naprostowania tych wad. a. Wady wymowy (dysarthria litteralis sive paralalia) są więc zasadniczo wadami rozwojowymi, a więc utrzymywaniem się rozwoju mowy na poziorrue dziecięcym. Chodzi tu albo o wypadanie pewnych głosek, najczęściej spółgłosek, albo o zastępo- wanie ich innymi. W szczebiocie dziecięcym jest to rzecz częsta, dziecko mówi np. zamiast “zegarek – egaek”, zamiast “babcia – apcia”, albo też zamiast “koń – toń” itd. Utrwalenie się tych właściwości wymowy spotkać można bardzo często u nie- uorozwtniętycn umysłowo, ale nierzadko 1 u dzieci prawidźowo rozwiniętych pod względem umysłowym. Za pochodzeniem środowiskowym (a nie za skłonnością dzie- dziczną) zdaje się przemawiać fakt, że tego rodzaju wady wymowy nierzadko wy- stępują u kilku członków tej samej rodziny. Są różne postacie wad wyrnowy. Do naj częstszych i praktycznie najważniejszych należą: Seplenienie (sigmatismus, sigmaxismus) polega na wadliwym wymawianiu spółgłoski S i innych spółgłosek syczących. Są różne postacie szeplenienia, np. sig- matismus interdentalis (zwany też sigmatismus dentalis lub sumuitistruis simplex) powstaje przez to, że koniuszek języka przy wymawianiu spółgłoski S dostaje się między zęby, przylegając najczęściej do górnych siekaczy, ale czasem i do dolnych. Przez parasigmatismus rozumiemy wymawianie w miejsce S innych spółgłosek, np. D, T, rzadziej F, PF, N i in. Reranie, rotacyzm (rhotacismus) jest to wadliwe wymawianie spółgłoski R. Jeżeli w miejsce R pojawia się inny dźwięk, np. L, W, DL, itd., to mówimy o para- rotacyzmie .(pararhotacismus). Gammacyzm (gammacismus) polega na wadliwym wymawianiu spółgłosek G lub K, w miejsce których słychać coś w rodzaju D lub P. Lambdacyzm (lambdacismus) jest to zasadniczo wadliwa wymowa litery L. Niektórzy używają jednak tego określenia w przypadkach gdy R wymawiane jest jako L. [hasła pokrewne: , foteliki dla dzieci, fizjoterapia, rehabilitacja ]

Nie znamy dotad, w szczególach

Tuesday, July 12th, 2016

Nie znamy dotąd, w szczegółach patogenezy tych zespołów. Wiemy z doświadczenia klinicznego, że warunkiem ich pojawienia się jest obecność podłoża organicznego. Można by powiedzieć, że III piętro tej struk- tury możliwe jest tylko pod warunkiem, że• istnieje II piętro. Zresztą i drugie piętro nie jest do pomyślenia bez pierwszego. Składniki pierwszej warstwy biorą udział w istotnej mierze w kształtowaniu obrazu klinicznego, gdyż oso- bowość chorego, chociażby doznała naj dalej idących zaburzeń, jest zawsze dal- szym ciągiem osobowości przedchorobowej. Nie ma jednak żadnych dowodów na to, aby warstwa dziedziczno-konstytucyjna wyznaczała nieodwołalnie ja- kość zespołu psychotycznego lub psychonerwicowego. W klinice widzimy często schizoidów, którzy pod wpływem jakiegoś organicznego schorzenia ośrodko- wego układu nerwowego zapadają to na delirium, to na stan maniakalny, to na sprawę reaktywną. Zależy to w wysokiej mierze od warunków, wśród których przebiega etioepigeneza. Warunki te zdolne są zmienić ,przeznacze- nie”, tkwiące w warstwie dziedziczno-konstytucyjnej. Łatwo zrozumieć przy tak ogromnej różnorodności składników niezwykle bo- gatą i złożoną strukturę całości choroby. W żadnej. dziedzinie medycyny nie spotykamy tak zawiłych obrazów klinicznych i tak wielokierunkowych moż- liwości strukturalnych. Zadaniem diagnostyki etioepigenetycznej jest wyśle- dzenie w ich dynamicznym związku tych wszystkich czynników etiologicz- nych, patogenetycznych i patoplastycznych, które w łączności z odczynami ży- wego ustroju składają się na strukturę psychozy jako złożonego procesu, Łań- cuch przyczyn i skutków bywa jednak w życiu czasem jeszcze zawilszy. Wy- obraźmy sobie melancholika, który z zamachu samobójczego wyszedł z urazem czaszki i z następowymi zaburzeniami charakteropatycznymi. Pod wpływem tych zaburzeń osobnik ten popada w alkoholizm przewlekły, który z kolei doprowadza do majaczenia drżennego. Łańcuch etioepigenetyczny zawraca tu kilkakrotnie z warstwy drugiej do trzeciej, z trzeciej do drugiej i wreszcie z drugiej ponownie do trzeciej. Jeżeli w statycznym ujęciu obraz kliniczny zło- żonego procesu chorobowego jest trudny do przeniknięcia, to cóż dopiero, gdy genezę tego procesu staramy się prześledzić na przestrzeni dziejów życia osob- niczego, aby wykryć wszystkie łańcuchy przyczyn i skutków, z których z upły- wem czasu powstała przebogata złożoność choroby psychicznej. [hasła pokrewne: , protetyka, foteliki dla dzieci, integracja sensoryczna ]