Najgroźniejsza postać nerwicy natręctw

Za najgroźniejszą postać nerwicy natręctw uważa się mizofobię z przymusem mycia rąk (folie de lavement). Życie chorego przepełnione jest wyobrażeniami o brudzie czy zarazkach, którymi powalane są jego ręce i wszystkie przedmioty dokoła. Spostrzegawczość zaostrza się i nastawia na przenoszenie brudu z jednego przedmiotu na drugi. W pewnym przypadku ftyzjofobii każda osoba blada i chuda podejrzana była o gruźlicę. Chora omijała osoby o takim wyglądzie z daleka. Wystarczyło, że osoba taka usiadła na krześle, aby przedmiot ten odtąd uważany byt za zarażony. Gdy ktoś inny usiadł raz na tym krześle, a potem na innym, to i to drugie krzesło było zarażone. Inni domownicy pozarażali się w ten sposób, a zarazem poprzenosili zarazki na wszystkie meble, tak że poruszanie się chorej po mieszkaniu było niemożliwe. Chorzy tacy mają z zasady własne krzesło i własne miejsce przy stole, którego nikomu nie wolno tknąć. Do ich pokoju nikt nie ma prawa wstępu. Mycie odbywa się z ceremoniałem, nad którego uciążliwością sam chory boleje. Wystarczy, że w czasie mycia, rzekomo kropla wody pryśnie na umytą część ciała, aby mycie zaczynało się od początku.                Dla pewniejszego oczyszczenia liczba poszczególnych zmywań uwielokrotnia się według przepisów magii, np. 10 razy, 100 razy, 100 razy itd. Chory oszukuje sam siebie, uznając jedno generalne mycie za równoważne z tysiącem. Dochodzi w ten sposób do astronomicznych liczb, wskutek czego cały ceremoniał zabiera nieprawdopodobnie dużo czasu, godziny, dni i tygodnie. Chwytanie klamek i innych przedmiotów możliwe jest tylko przez papier albo w ogóle staje się niemożliwe. W pewnym. przypadku chora rąk w ogóle nie używała, a potrzeby fizjologiczne załatwiała bezpośrednio na podścielone gazety lub na podwórzu, byle nie wchodzić do powalanego ustępu. Domownicy najczęściej ulegają terrorowi chorego i dla uniknięcia awantur współdziałają z chorym w wykonywaniu ceremoniału ochronnego. Chorzy ci w ciężkim stanie, gdy powikłają się do ostateczności, mogą robić wrażenie schizofreników, chociaż rozmowa upewnia nas, że poza natrętnymi afektami lęku i obrzydzenia nie mają zaburzeń psychicznych. Dowodem tego jest natychmiastowe ustąpienie wszystkich niemal objawów, gdy chorego, zazwyczaj wbrew jego woli, gdyż sam rzadko ma siłę zdobyć się na takie postanowienie, przeniesie się w inne, “czyste” pomieszczenie. [hasła pokrewne: nerwica]

Tags:

Comments are closed.